IMG_9836

Lubaczowianie „w czubie” jarosławskiej „okręgówki”

MKS Pogoń-Sokół Lubaczów świetnie rozpoczął nowy sezon w jarosławskiej klasie okręgowej, ocierając się nawet o fotel lidera ligowych rozgrywek. Dużo gorzej radzą sobie gracze Roztocza Narol.

Jak pisaliśmy w poprzednim wydaniu Ziemi Lubaczowskiej, tuż przed rozpoczęciem sezonu lubaczowski MKS objął nowy trener. Na efekty pracy, posiadającego trzecioligowe doświadczenie Zbigniewa Kuczyńskiego, nie trzeba było długo czekać – Pogoń-Sokół utrzymuje się w górze tabeli. Mimo takiego obrotu sprawy, trener nadal uważa, że w grze drużyny jest jeszcze wiele do poprawy.

Najwięcej emocji przyniósł mecz 9. Kolejki, w którym lubaczowianie podejmowali na własnym boisku Sanoczankę Święte. Spotkanie zakończyło się przegraną gospodarzy 0:1, a jedyną bramkę z rzutu karnego zdobył w 67. minucie Paweł Modny.

ZL: Jak pan oceni dyspozycję zespołu w przegranym 0:1 meczu z liderem rozgrywek?

ZK: Czynników wpływających na taki wynik było kilka. Trzeba przyznać, że pomogliśmy przeciwnikowi w tym zwycięstwie i jednocześnie nie zagraliśmy na swoim poziomie. Nie szukam usprawiedliwienia, bo zagraliśmy słabszy mecz, ale stan murawy także nie pomagał. Podsumowując, nie udźwignęliśmy presji, która spoczęła na młodym zespole, a swoją cegiełkę do końcowego wyniku dołożył też sędzia. To już drugie takie spotkanie, kiedy kartkuje nam zawodników. Moim zdaniem karnego nie było, a mecz był typowo na remis.

ZL: Czy zespół jest już w optymalnej dyspozycji?

ZK: Skądże. Wynik pracy trenera można ocenić po roku. Wprowadziliśmy pewne korekty, ale trzeba wyraźnie powiedzieć, że jeszcze dużo pracy przed nami. Mecz z liderem udowodnił, że jak jest presja, to zawodnicy mają powiązane nogi i dostosowują się do stylu gry przeciwnika. W poprzednich meczach graliśmy naprawdę dobrą, ofensywną piłkę. Dziś zdecydowanie tego zabrakło.

Dużo gorzej w ligowych rozgrywkach radzi sobie drużyna z Narola. Zespół Roztocza w 9-ciu kolejkach odniósł jedynie 2 zwycięstwa, 1 remis i aż 6 porażek. Stracił 31 bramek, strzelając przy tym 11. Piłkarze Daniela Hałasy, części winy, także doszukują się w zachowaniu arbitrów.

Kabaret sędziowski w Narolu! Nasz zespół przegrał z Sanem Hureczko 0-1. Co prawda nasi piłkarze dwukrotnie trafiali do siatki rywala, lecz oba trafienia nie zostały uznane… Roztocze kończyło mecz w dziesiątkę po dwóch żółtych kartkach Macieja Zdybka. Na trybuny został odesłany także trener Daniel Hałasa. Z takim „sędziowaniem” trudno będzie myśleć o utrzymaniu w lidze… czytamy na facebook’owym profilu Roztocza.


Kibice nie zdali egzaminu!

W pojedynku z liderem, emocje z murawy przeniosły się także na trybuny.

Niektórzy kibice swoje niezadowolenie z decyzji sędziowskich wyrażali bardzo głośno i przede wszystkim wulgarnie. Po końcowym gwizdku doszło też do przepychanek, a trójkę sędziowską przed agresywnymi kibicami musieli osłaniać miejscowi zawodnicy. Ci bardziej pokorni pytali: Jak tu się wybrać z dziećmi na mecz?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *