rubinIMG_9638

Wspominali śp. kard. Władysława Rubina w 100. rocznicę jego urodzin

– Co takiego szczególnego jest dzisiaj w stuleciu kard. Władysława Rubina, że tak się licznie zebraliśmy? – szukał odpowiedzi bp Marian Rojek podczas sobotniej (23.09) mszy koncelebrowanej z okazji rocznicy 100. urodzin śp. kard. Władysława Rubina.

Po pierwsze to bogactwo jego życia, doświadczeń, zaangażowania. Czy ktoś przypomni sobie o nas w 100. rocznicę naszych urodzin? A tutaj mamy takie wyjątkowe wydarzenie. Drugi akcent jest o wiele ważniejszy. Te wszystkie wydarzenia sławy, pełne duchem miłości, świętości, odwagi i walki o sprawy boże, Kościoła i Ojczyzny. Myślę, że to jest niezwykle ważne i to daje pełną odpowiedź na motywację, która nas dzisiaj tu zebrała, by Panu Bogu podziękować za życie, kapłaństwo, posługiwanie i za jego miłość, miłość kard. Rubina do Boga, Kościoła, Ojczyzny i każdego z nas. – tłumaczył bp Marian Rojek.

W tym roku mija 100 lat odkąd Władysław Rubin pojawił się na świecie. Z tej okazji w Sanktuarium wygłoszona została konferencja ze świadectwami o życiu kardynała. Nie zabrakło wspomnień świadków jego życia i pracy. Odprawiona została msza święta pod przewodnictwem Arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego. Obecni byli również ordynariusz zamojsko-lubaczowski bp Marian Rojek, bp senior Jan Śrutwa, bp senior Ryszard Karpiński z Lublina i bp senior Marian Buczek z Ukrainy. List na uroczystości przesłał prymas Polski abp Wojciech Polak.

Kard. Władysław Rubin zapisał się w historii przede wszystkim jako gorliwy głosiciel Bożego miłosierdzia, dlatego jego życie staje się dla nas wszystkich zachętą do oddanej służby na rzecz tych, których Bóg stawia na naszej drodze – napisał prymas Polski. Po mszy świętej, w krypcie konkatedry, przy grobie kard. Władysława Rubina odmówiono modlitwę i otwarto poświęconą mu wystawę.

W swoim testamencie duchowym napisał: „Ojczyźnie, mojej kochanej Polsce, służyłem wiernie i nigdy nie odstąpiłem od sprawy jej wolności. Proszę Boga o wolność dla Polski i dla Kościoła Świętego, tam gdzie cierpi prześladowania”.

„Crux Domini spes et Victoria” (Krzyż Pana nadzieją i zwycięstwem). – motto posługi biskupiej Władysława Rubina.

Więcej szczegółów z życia i posługi kard. Władysława Rubina można znaleźć w książce ks. Władysława Szetelnickiego pt. „Lwowianin na drogach świata”.

Władysław Rubin urodził się 20 września 1917 r. w Tokach koło Zbaraża. Uczęszczał do gimnazjum w Tarnopolu. Od dziecięcych lat przejawiał głęboką wiarę. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie. Naukę przerwał wybuch wojny. Zaciągnął się do wojska, był żołnierzem 54. pułku piechoty. Wziął udział w kampanii wrześniowej 1939 r. od Ćmielowa do Żółkwi. Po rozbiciu pułku wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. Próbował przedostać się do Rumunii, jednak został schwytany przez Sowietów i uwięziony. Zesłany do Archangielska i przydzielony do ciężkiej pracy przy karczowaniu lasu. Po powstaniu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR wstąpił w ich szeregi.

Studia teologiczne kontynuował na Uniwersytecie św. Józefa w Bejrucie. Święcenia kapłańskie otrzymał 30 czerwca 1946 r. z rąk abp Remy Lepetrea. Następnie abp Eugeniusz Baziak skierował go na studia do Rzymu, które rozpoczął 1949 r. i zakończył doktoratem z prawa kanonicznego. Został duszpasterzem uchodźców polskich, a szczególnie młodzieży i studentów. Pracował w Centralnym Ośrodku Duszpasterstwa Emigracji w Rzymie, opiekował się Polakami we Włoszech, był rektorem Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie. 17 listopada 1964 r. Papież Paweł VI wyniósł go do godności biskupiej, a sakrę otrzymał z rąk Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Jego konsekratorami byli prymas Stefan Wyszyński i abp Karol Wojtyła. Władysław Rubin był biskupem pomocniczym Prymasa Polski dla Duszpasterstwa Emigracji. 27 lutego 1967 r. został mianowany Sekretarzem Generalnym Synodu Biskupów, a w 30 czerwca 1979 r. papież Jan Paweł II wyniósł go do godności Księcia Kościoła nadając mu biret kardynalski. Nowy Kardynał objął Kongregację Kościołów Wschodnich. W tym nawale pracy znajdował czas dla przyjaciół. Parę razy odwiedził „Bejrutczyków” w Londynie i serdecznie przyjmował ich w Stolicy Apostolskiej. Jego pracę przerwała długa i ciężka choroba. Zmarł w Rzymie, 28 listopada 1990 r., w wieku 73 lat. Jego wolą było spocząć na rodzinnej ziemi archidiecezji lwowskiej. Tę wolę spełnił administrator apostolski Archidiecezji Lwowskiej z siedzibą w Lubaczowie – biskup Marian Jaworski. Kardynał spoczął w sarkofagu lubaczowskiej prokatedry 3 grudnia 1990 r.

AH, HP

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *