IMG_9701

Radny radnemu nierówny? Skąd tak duże różnice w wysokościach wypłacanych w naszym powiecie diet?

Bycie radnym na każdym szczeblu samorządu to wyraz szczególnego uznania w lokalnej społeczności. Radni wybierani przez mieszkańców mają dbać o ich interesy, a jako rekompensatę za poświęcony na to czas, otrzymują wynagrodzenie w formie nieopodatkowanych diet. Co zaskakujące, ich wysokość w poszczególnych gminach powiatu lubaczowskiego jest mocno zróżnicowana. Czy to oznacza, że jedni swój mandat wypełniają gorzej od innych?

Jakby nie te diety, to nikt z nas nie siedziałby tu tyle czasu – powiedział radny jednej z gmin w powiecie lubaczowskim, po kilkugodzinnej, a zarazem nudnej sesji.

Te słowa skłoniły nas do porównania „rajcowskich wypłat” w poszczególnych samorządach naszego powiatu.

Rady działające w różnej formie przy lokalnych społecznościach funkcjonują w Polsce od kilkuset lat. Na przestrzeni tego czasu ich podstawowa rola nie zmieniła się – tworzą je osoby, które mają za zadanie reprezentować interesy mieszkańców. Od niemal ćwierć wieku w każdych wyborach samorządowych wybieramy radnych trzech szczebli – rady gminy, powiatu oraz sejmiku województwa. Chociaż różnią się rodzaje spraw dyskutowanych na różnych szczeblach samorządu, to zadania radnych są w każdym przypadku takie same. Mają oni dbać o sprawy mieszkańców, podnosić problemy lokalnej społeczności i starać się je rozwiązywać oraz „monitorować” działania władz – wójtów, burmistrzów, starostów i marszałków. Za pracę w radzie jej członkowie pobierają zwolnione z podatku diety. W założeniu zaangażowanie w pracę rady powinno być jednak misją, a nie sposobem na zarobienie pieniędzy.

O wysokości wypłacanych radnym diet decydują oni sami w formie uchwały. To im pozostawiono ustalenie zasad, podstaw wypłat i wysokości diet. Praktyki w tym temacie są bardzo różne. Zazwyczaj w wyższej wysokości dieta przysługuje przewodniczącemu rady, jego zastępcy czy przewodniczącym komisji. Diety szeregowego radnego mogą natomiast zależeć od liczby komisji, w których zasiada lub zostać określone np. jako procent diety przysługującej przewodniczącemu. Niektóre rady postanowiły wypłacać diety ryczałtowo (np. w gminie Stary Dzików), bez względu na ilość posiedzeń, a inne uzależnić je np. od wysokości minimalnego wynagrodzenia (w gminie miejskiej Lubaczów). Dowolność ta sprawiła, że w powiecie lubaczowskim widać znaczące różnice w wysokości wypłacanych diet (patrz wykres poniżej). Najniższe uposażenia otrzymują radni gminy Horyniec-Zdrój, których roczna średnia dieta za 2016 rok wyniosła nieco ponad 4 tys. zł oraz radni miejscy w Narolu. Te dwa samorządy najskromniej wynagradzają pracę swoich radnych i wyraźnie odbiegają od pozostałych. Na drugim biegunie znaleźli się radni miejscy z Lubaczowa, którzy pobierają średnio prawie 12 tys. zł rocznie, a stawki ich diet z roku na rok rosną i zbliżają się już do uposażeń radnych powiatowych. Wypłaty tak wysokich diet miejscy rajcy zawdzięczają uchwale podjętej sporo lat temu, a uzależniającej ich wysokość od stawki minimalnego wynagrodzenia za pracę. Tę każdego roku ustala w drodze negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego Rady Ministrów. O ile rozwiązanie to sprawdzało się w momencie jego wprowadzenia, to dynamika wzrostu płacy minimalnej w ostatnich latach sprawia, że należałoby się zastanowić nad słusznością tego rozwiązania w chwili obecnej. Nie sposób nie zauważyć, że na początku bieżącej kadencji wynagrodzenie minimalne wynosiło 1680 zł brutto, w 2016 roku – 1850 zł, a od stycznia roku 2018 wyniesie już 2 100 zł. Oszacować więc można, że w przyszłym roku diety miejskich radnych kosztować będą nasz budżet nawet kilkanaście procent więcej (w porównaniu do 2016 roku), o ile sami zainteresowani nie postanowią inaczej.

Poniżej prezentujemy porównanie wysokości diet wypłacanych radnym poszczególnych gmin. Dane te pozyskaliśmy z publicznie dostępnych oświadczeń majątkowych za 2016 rok. Tu jednak natrafiliśmy na problem w Biuletynie Informacji Publicznej gminy Wielkie Oczy, w którym takowych „jeszcze” nie ma. Stąd też w rankingu, w tym przypadku, wykorzystaliśmy uśrednione dane za rok 2015. Porównanie to wygląda dość zaskakująco. Bo jak traktować kilkukrotne różnice w wysokości wypłaconych diet radnym tego samego szczebla? Przecież tak radni gminy Horyniec-Zdrój, jak i miasta Lubaczowa uchwalają budżet, decydują o podejmowaniu inwestycji, zatwierdzają strategię rozwoju i wieloletnią prognozę finansową, czy też podejmują uchwały w sprawie zaciągnięcia kredytu. Ocenę tego, czy różnice te są uzasadnione, pozostawiamy naszym Czytelnikom.

MJ, BM

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *